sobota, 31 października 2015

"19 razy Katherine"- tradycja czy prawdziwa miłość?




Kolejna recenzja książki, którą warto przeczytać, chociażby dla zrozumienia pojęcia "miłość, która rani". 
Idealna na jesienne wieczory!

***

Autorem książki jest znakomity pisarz John Green, autor takich bestsellerów jak "Gwiazd naszych wina"
 czy "Papierowe miasta". "19 razy Katherine" jest uznawana za najbardziej Greenową książkę w jego karierze. 
Początek historii przedstawia nam głównego bohatera- Colina, chłopaka załamanego 
po rozstaniu ze swoją dziewiętnastą ukochaną o imieniu Katherine. Ktoś może pomyśleć,
 że to absurd ale tak właśnie jest. Colin dziwnym trafem zakochuje się w dziewczynach
 tylko i wyłącznie o takim imieniu. Młody chłopak przedstawia swoje dziewczyny 
dzięki skrótom takim jak na przykład: K15, K2, K7 i tak do ostatniej K19, która doszczętnie złamała 
Colinowi serce. Chłopak był w niej szaleńcze zakochany, 
twierdził, że była to największa miłość jego życia.
 Miał tylko nadzieję, że usłyszy pukanie do drzwi,
 a w nich ukaże się dziewiętnasta Katherine. Tak niestety się nie działo, więc postanowił wraz ze
 swoim przyjacielem Hassanem odbyć swoją pierwszą, prawdziwą przygodę życia.
 Colin zawsze był ułożonym i mądrym dzieciakiem, więc nigdy nie przyszło
 mu do głowy aby zrobić coś szalonego, twierdził,
 że nie jest mu to potrzebne. Hassan towarzyszy swojemu przyjacielowi na
 każdym kroku. Za każdym razem pomaga mu pozbierać się po stracie kolejnej Katherine,
 lecz nie może już więcej patrzeć jak Colin cierpi. Tak oto przemierzają Stany, lecz w ich podróży nie
 towarzyszy im żadna K.
 W końcu trafiają do miasteczka Gutshot,
gdzie poznają przemiłą Hollis- właścicielkę fabryki sznurków do tamponów, jej uroczą córkę
 Lindsey (jest piękna i zabawna, lecz niestety nie ma na imię Katherine)
 oraz mieszkańców tego ciekawego miasteczka. Hassan poznaje swoją pierwszą miłość, a Colin przez cały pobyt
 w Gutshot testuje, ulepsza i analizuje swój
 Teoremat, który ma mu pomóc zrozumieć dlaczego to on jest zawsze 
porzucanym przez porzucające go dziewczyny- Katheriny. Każdy dzień w Gutshot przynosi dwóm
 przyjaciołom wiele nowych przygód oraz lekcji życiowych. Po tej przygodzie ich życie już nigdy nie
 będzie takie samo. A może ta pierwsza szalona
 wyprawa stanie się najlepszą rzeczą jaka spotkała Colina?
 Koniecznie musicie sami się o tym dowiedzieć! 



Karolina


4 komentarze :

  1. Naprawda piekna recenzja.
    Chciałam sie zapytacz czy beda jakies nowe przepisy na jesiennie ciasta w najbliższym czasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Postaram się dodać pare przepisów aby umilić jesienne, chłodne wieczory :)

      Usuń
  2. Ładne te paznokcie ♥
    Pragnę stać w kolejce do pożyczenia ♥
    Kaczuszka ♥

    Twoja Czekoladka♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś czuję, że niedługo ta książka trafi do moich "łapek" <3
    Świetnie napisane <3

    OdpowiedzUsuń